Nie ma tego złego

Moja ciąża, oprócz wielkiego brzucha nie była uciążliwa. Nie odczuwałam typowych skurczy przepowiadających.. co nieraz mnie martwiło.
Kiedy dobiłam do 37tc lekarz na badaniu stwierdził 2cm rozwarcia i przygotowywanie się szyjki do porodu. Niezwykle mnie to ucieszyło. W końcu coś zaczyna się dziać. Lekarz pożegnał mnie pogodnie informując że niebawem spotkamy się na porodówce.

Czytaj więcej...

Urodziłam w domu! Mąż odebrał poród!

ok godz. 3:30 przyszedł na świat nasz synek Marsel ,;-))  Ok godz. 23 byliśmy  w klinice bo miałam skurcze nieregularne i mało bolesne, ale były. Rozwarcie od rana się nie zmieniło, położna kazała pospacerować przez 1h i zobaczy czy coś się zmienia.

Czytaj więcej...

"to nie boli"

Chcę, być może dla niektórych, dość kontrowersyjnie zatytułować swoją opowieść o porodzie. Bo przecież przyjęło się wszem i wobec mówić o towarzyszącym bólu fizycznym oraz zaakceptowaniu go i radzeniu sobie z nim.

Czytaj więcej...

Przyjście Pana I.

Przez dłuższy czas będąc w ciąży w ogóle nie zastanawiałam się jak to będzie, kiedy zacznę rodzić, kiedy nadejdzie wielki moment. Kilka dni przed porodem dopiero spakowałam torbę i do dziś mam wrażenie, że to właśnie spakowanie owej torby przyspieszyło poród :-)

Czytaj więcej...

Wspaniałe zakończenie

Jak każda z nas pod koniec ciąży miała już serdecznie dość tego ciężaru nomen omen słodkiego:) Przekraczając 40 tydzień zastanawiałam się jak tu pobudzić córkę do wyjścia na świat. Masowałam piersi - nic, nie oszczędzałam się - nic. A gdy juz przestałam o tym myśleć, odeszły mi wody.

Czytaj więcej...

Informacje zawarte na tej stronie nie mają charakteru medycznego.

Jeśli masz jakieś wątpliwości związane ze swoją ciążą lub porodem, skontaktuj się ze swoim lekarzem lub położną.