You certainly have my blessing in starting your own blog/FB page :)

Take care, January Mrs BWF (założycielka birthwithoutfearblog.com)

Odczarowane traumy

Kiedy dowiedziałam się, że po raz trzeci spodziewam się dziecka wiedziałam, że chcę urodzić inaczej. Od poprzednich porodów 9 i 13 lat temu przeszłam długą drogę... Obydwa odbyły się w szpitalu. Obydwa standardowo przyspieszane oksytocyną a potem z użyciem innych środków farmakologicznych, o których nawet mnie nie informowano, z nacięciem krocza (tak niefortunnie zrobionym że powstały rozległe pęknięcia), z przemocą słowną i szantażem emocjonalnym. Po obu porodach proces gojenia na ciele i duszy trwał bardzo długo. Miałam wrażenie że pozbawiono mnie czegoś bardzo cennego, że odebrano mi kontrolę nad moim ciałem i satysfakcję z trudu włożonego w urodzenie dziecka. Mimo, że porody położyły się cieniem na mojej psychice i ciele to jednak macierzyństwo tak pozytywnie mnie zakręciło, że zostałam Certyfikowanym Doradcą Laktacyjnym i Doulą.

Czytaj więcej...

Piękny poród Milenki

Pragnę, żeby wszyscy dowiedzieli się że poród może być pięknym, umacniającym wydarzeniem w życiu kobiety - dla mnie takim był. Dlatego przesyłam moją historię porodową.

  Jest to fragment pamiętnika, który pisze dla mojej córeczki odkąd byłam w ciąży. Z czasem dużo rzeczy ulatuje z naszej pamięci a ja chciałam wszystko dokładnie zapamiętać i przekazać dalej :)

Czytaj więcej...

Poród Dalii

Urodziłam w domu. Tak jak chciałam, tak jak marzyłam.

Poród jak poród, weszło – wyjść musi. Schemat jak u wszystkich: bolało, bardzo bolało, trochę parcia i oto bobas po drugiej stronie brzucha. Ale cała otoczka, miejsce, klimat, emocje – nie do odtworzenia w żadnym szpitalu. Dla mnie. Bo powiedzmy sobie jasno – ile kobiet, tyle porodów, tyle wyobrażeń o porodach, tyle różnych podejść do kwestii rozmnażania – i to jest ok.

Czytaj więcej...

Narodziny Myszaka

Mój Myszak przyszedł na świat w piękną, kwietniową noc 2011 roku na południu Francji. Od siódmego miesiąca uczęszczałam na świetną szkołę rodzenia, na której zrozumiałam, że ja sama mam duży wpływ na to, jak będzie wyglądał i jak przeżyję mój poród. Dzięki temu przygotowaniu myślałam o porodzie pozytywnie i bez lęku.

Czytaj więcej...

Mój 3. poród... wspomnień czar... 3.04.2013r

...Tego dnia nie czułam się jakoś szczególnie, nie przypuściłabym nawet, że pojadę rodzić... pewnie położyłabym się też o 21, jak co dnia, gdyby nie kilka telefonów od koleżanek z pytaniem: ''kiedy?''.

Czytaj więcej...

Informacje zawarte na tej stronie nie mają charakteru medycznego.

Jeśli masz jakieś wątpliwości związane ze swoją ciążą lub porodem, skontaktuj się ze swoim lekarzem lub położną.