You certainly have my blessing in starting your own blog/FB page :)

Take care, January Mrs BWF (założycielka birthwithoutfearblog.com)

Narodziny Amelki

Moją ciążę w miarę znosiłam, dość długo wymiotowałam i miałam bóle krzyżowe, ale cudowne było kopanie w brzuszku. Gdy byłam w 34 tygodniu ciąży, mój lekarz skierował mnie do szpitala, ponieważ miałam rozwarcie 1,5 - 2cm.


Oczywiście szereg badań i otrzymywałam tabletki na podtrzymanie. Po 3 dniach zostałam wypisana ze szpitala. Gdy pojechałam w 38 tygodniu na badania np ktg stwierdzili że mam 5 cm rozwarcie, ale nie miałam skurczy porodowych. I na usg na teście Manninga dostałam 4pkt, ponieważ stwierdzili że dziecko nie oddycha. Ja byłam całkowicie zdruzgotana, ale za chwilę moja dzidzia zaczęła mnie kopać, a ona bardzo mocno spała. Jak stwierdziłam że jeszcze nie urodzę, i sama się wypisałam.

Gdy zjechał mój przyszły mąż z pracy z zagranicy, ojciec dziecka, był to dzień przed wyznaczonym terminem porodu. Ja się świetnie czułam, ale poczułam że mi niedobrze, i bardzo dużo śluzu miałam na bieliźnie. Zaczął mi wieczorem twardnieć brzuch, ale nic się takiego nadzwyczajnego nie działo. Poszliśmy spać bardzo późno. Ok godziny 3 zbudził mnie dziwny ból, wstałam napiłam się wody i położyłam, ale ból stawał się coraz silniejszy. Usiadłam, a mój przyszły mąż mnie pyta " Czemu się modlę do szafy??". A ja mu odpowiedziałam-"Bo chyba rodzę". Wystraszył się i mówi że jedziemy do szpitala, a ja mówię że jeszcze nie. Wstałam poszłam do mamy i mówię że bardzo mocno mnie boli brzuch i ledwo chodzę. Mama mnie spakowała i kazała jeszcze usiąść. Ja zgłodniałam i zrobiła mi chleba i jeszcze laptop włączyłam. Ale gdy wstałam zobaczyłam, że mocno leci mi krew. Mateusz szybko się ubrał i zawiózł mnie do szpitala. Ja poszłam po pielęgniarkę i powiedziałam, że rodzę. Zbadała mnie i powiedziała: 8/9cm rozwarcie. A Mateuszowi powiedziała, że mogłam urodzić w domu lub po drodze.

Położyli mnie na łózko podłączyli kroplówkę, żeby mnie nawodnić. I przebijała mi pielęgniarka wody płodowe i powiedziała, że teraz zaczną się bóle. Strasznie silne były bóle. Ale za pół godziny przyszła pani ginekolog i inne pielęgniarki i kazały mi przeć. 2 razy parłam i urodziłam moją śliczną córeczkę Amelkę. Był to 21 października 2012r godzina 8.40 a w szpitalu byłam ok 7 rano. Ważyła 2820g i mierzyła 54cm. Teraz ma 8,5 miesiąca i na 7,5 miesiąca ważyła 11 kg i mierzyła 81cm.  

Ewelina

1

 

2

3

4

5

6

7

Komentarze  

 
0 # Magda 2013-07-12 21:58
Gratuluję porodu i prześlicznej córeczki:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Informacje zawarte na tej stronie nie mają charakteru medycznego.

Jeśli masz jakieś wątpliwości związane ze swoją ciążą lub porodem, skontaktuj się ze swoim lekarzem lub położną.